Wogóle oboje doznawali pewnego skrępowania W całym klasztorze panował uroczysty nastrój, zawieszono wszystkie codzienne czynności

Myśl grzeszna przyszła mi do głowy i rady sobie dać nie mogę

Jakbym zaczął tak ekspensować się na pogardę i zazdrość względem wszystkich kobiet, które z pierwszym lepszym bałamutem za granicę wyjeżdżają, tobym wreszcie musiał umrzeć z rozpaczy

Cóż mu teraz po życiu? Jakież będzie to życie? On, który się miał za człowieka z lepszej gliny, któremu należało się z prawa wszystko: szczęście, powodzenie i wszelkie życiowe radości, on litość teraz wzbudzać będzie, nie obejdzie się bez cudzej pomocy, kaleka, dla którego kobiety będą miały politowanie, a wszyscy inni zdrowi uśmiech pogardliwyBo czyż jest wielu takich, którzyby umieli prawdziwie współczuć sercem cudzej niedoli? Przychodziły niekiedy na niego takie chwile, że tym wszystkim, którzy mieli ręce i byli zdrowi, życzył śmierci i zguby, pragnął, aby spotkały ich wszystkie możliwe niepowodzenia, kalectwa i utrapienia, aby świat cały odpokutował za to, iż jego spotkało nieszczęście Może pani Idalia przeszkodziła? Na nią by nie uważał

Rozmowa z panią Idalią zmęczyła Stefcię

Niech już lepiej tylko jedzą i śpią zamiast się wywracać po rowach" Obok miłości wzbudziły się w jej duszy: cześć i podziw dla Waldemara Z boku zajeżdżał go Brochwicz w pojedynczych, jak cacko, saneczkach Rzęsy miała spuszczone i krwiste rumieńce I tyle uczuć płynęło wysnutych z piersi słowika, i tyle prośby, i tyle modlitwy, że pierwsze różane zorze zaczęły dążyć w tę stronę, zabierając z sobą wszystkie barwy niebieskie