Gdy weszli do własnej loży ordynata, w sali panował mrok
urocze zakątki Polskiego krajobrazu Podobno, odrzekł ten z pewną ironią ale to nie przeszkadza, że Nessel stał się po śmierci, w oczach swej żony, jakimś niedoścignionym ideałem, a pani Julia, dla uszanowania jego pamięci, postanowiła za mąż nigdy nie wychodzić Dobranoc, zobaczymy się zatem jutro na kolei; niech pani nie zaśpi, musimy się jeszcze raz pożegnać rzekła pani Julia Małżeństwa boję się, jak ognia Najpierwsza stawiła się ciotka Olimpia
- Po skończeniu wszystkich modlitw, Ninka zbliżyła się do ołtarzyka, uklękła i rzekła do starszej zakonnicy: Chciałabym się jeszcze sama chwilkę pomodlić
Pierwszy raz w życiu dotykała się materyalnej jego strony, pierwszy raz przekonać się mogła, że sprężyną całego życiowego mechanizmu jest pieniądz, który tę wielką fabrykę żelaza powołał do życia, który tylu robotnikom dawał utrzymanie i dach nad głową, wogóle dla całej okolicznej ludności był źródłem dobrobytu i jakiemś ogniskiem ruchu i życia Bardzo wiele silnych wrażeń, przez które przechodziła ostatnimi czasy, wyrugowały go z jej pamięci, ale teraz odżyło naraz w jej myśli wiele wspomnień, ulotnych wrażeń, któremi się odurzała w swoim czasie, i uczuła bardzo silne pragnienie ujrzenia znowu tej ślicznej twarzyczki, na której umiała czytać myśli i uczucia, jakby z otwartej księgi Kiedy niekiedy uśmiechał się ironicznie Ale dlaczego tak wcześnie? Nigdy jeszcze nie byłeś w Warszawie w tym miesiącu Coś jednak zaszło, że tego nie uskutecznił On zatrzymał się, wyskoczył z pojazdu i udało mu się mię utulić Jakby we śnie, doznawała złudzenia nad wyraz błogiego, że on jest obok niej, że kładzie dłoń na jej skroni i przemawia łagodnie Dlaczego, jedyna W oczach już nie miał ogni, ale zimny, przerażający chłód Książę Franciszek utkwił w twarzy pytającego nieprzyjemny wzrok Pan Maciej mówił dalej: Teraz, gdy jestem już nad grobem, znowu staje przede mną ta sama sytuacja To dla niej straszne! Odtrącała go stale, a teraz pojechał bez jej błogosławieństwa
A może to wy właśnie wniesiecie tu inny duch, może wasze szczęście roztopi tragizm tu panujący! Daj Boże! Po łzach niechby nastąpił uśmiech
Niekoniecznie Mur traków i białych gorsów tworzył doskonałe tło dla jasnej, żywej postaci Stefci
- Wrażenie było ogólne i potężne
Panna Rita kłusowała w przeciwną stronę Cóż to! będziesz mi tu wyprawiała beki, mając takiego narzeczonego? Taki dzielny i dobry, a ona jeszcze nierada? niewdzięcznica jedna! Żebyś za tego Trestkę szła za mąż, to i ja bym beczał razem z tobą, bo mu ciągle binokle z nosa lecą, a on podnosi i takie brzydkie miny robi